wtorek, 27 sierpnia 2013

M jak Super Mirali

Jakiś czas temu pisalam na blogu, że pokaże jak uszczęśliwiłam pewnego pięciolatka. Robię to dziś :)
Widziałam jak syn zaprzyjaźnionej sąsiadki biega po domu w polarowym kocu zawiazanym pod szyją udając super bohatera i postanowiłam uszyć mu prawdziwą pelerynę.


Kawałek czerwonego materiału, niebieska litera M na środku i kawałek wstążki do zawiązania. Tylko tyle było trzeba aby na buzi Mirali pojawił sie pełen zachwytu uśmiech. Od kiedy ja dostal biega dumny po placu zabaw i wszędzie tam gdzie może ją zabrać. Minęły już dwa miesiące i nadal biega w niej i chwali się kolegom jaką ma super pelerynę :D Zapał mu nie mija, więc było warto :D

A tak powiewa... bo to najważniejsze :P


Pozdrawiam ciepło :)

Roni



6 komentarzy:

  1. Rewelacja:)))
    Ps. nie myślałaś o zmianie czcionki??tą się trochę źle czyta:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmieniłam, mam nadziej, że będzie lepiej :)

      Usuń
  2. superowa peleryna dla superbohatera :)

    p.s. mi się wydaje ze tu nie chodzi o rodzaj czcionki tylko o jej wielkosc

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje ze poświęcony czas :)