sobota, 29 czerwca 2013

Sowa pójdźka


Na wstępie witam serdecznie i zapraszam do odwiedzania mojego bloga.
Będzie kolorowo i rozmaicie :)

Sowa pójdźka istnieje naprawdę. Była mi inspiracją tym razem... Na sowy jest wielka moda, nie jednemu to ptaszysko przypadło do gustu. 

Ta sowa powstala na zamówienie dla Joasi... powinnam napisac, że dla Joanny, bo to już nie mała dziewczynka a kobieta, która bardzo lubi ten motyw.
Jak to się mówi... ''kto bogatemu zabroni'' ;):D
Wkrótce odbędzie ona swój pierwszy lot do Krakowa :)

Do uszycia jej użyłam materiałów bawełnianych oraz filcu.

Pozdrowienia ze słonecznej krainy!

Roni :)