sobota, 1 marca 2014

Mysza co zielony ogon ma...

Uszyłam nową wersję myszy... mysia poducha...

Mysza się pakuje i już niedługo leci do Krakowa. Cieszy sie Oooo tak bardzo! :D

Zastanawia się czy już wszystko spakowała...

Chciałam aby Mysza miała troszkę kolorów w swoim małym świecie i doszyłąm jej zielony ogon... Od teraz już każda inna myszka będzie jej zazdrościć ;)

Mam nadziję, że weekend mija Wam spokojnie i miło :)

Przesyłam ciepłe pozdrowienia dla wszystkich odwiedzających!

Roni






5 komentarzy:

  1. Mysza jest boska , a zielony ogon to chyba po to żeby kotu ułatwić łapanie myszy, bo ogon wszędzie wypatrzy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. MMMM moje ulubione kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaka urocza myszka, ma świetny brzuszek i pępuszek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczna :) Nasza już jej zazdrości tego ogonka :P
    K&K

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne rzeczy robisz:)
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie:))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje ze poświęcony czas :)