niedziela, 1 czerwca 2014

Spełniamy dziecięce marzenia... Kot dla Julka...

Dziś dzień dziecka! :D W taki dzień jak dziś każdy stara sie jak może, aby był on wyjątkowy i radosny... 
Aby uśmiechy na buziach dzieciaków były jak największe :D

Dla wszystkich Waszych dzieciaków, tych małych i tych większych wszystkiego co najlepsze, beztroskie i kolorowe!!! 


Dziś pomyślałam o Julku, kochanym dwulatku, który gdyby mógł zostałby... kotem :D Bo Julian kocha koty. Ma ich całe stado! Żywe koty, pluszowe koty, dziergane na szydełku, na kołderce i poduszce. Ma też jednego od cioci Roni z ogonem do targania. 
Ale Julowi, wielbicielowi kotów to mało i dlatego uszyłam mu kota poduchę :D



Ja x lat temu zapewniłam sobie, że będzie to i moje (prywatne) święto ;) Siedzę więc jeszcze przy klawiaturze z dokładką torta (mój mąż zrobił sam!!! ;) :P) i obmyślam plan na nadchodzący tydzień:)

Dobrej nocy Wam życzę!

Roni


13 komentarzy:

  1. Poducha przecudnejj urody ☺ Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo sympatyczny! A męża tylko pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mąż bardzo się postarał, chyba pierwszy raz w życiu coś upiekł, ale wyszło super :D On z tych co fantastyczne naleśniki robia i jeszcze... naleśniki mu wychodzą ;) :D

      Usuń
    2. Hihi, ja tak mam u męża z jajecznicą :)))

      Usuń
  3. Witaj,
    Fantastyczna poducha. Moje Dziewczynki mają już za sobą etap koci, teraz są czas na konie :-)
    Pozdrawiam ciepło
    Monika

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje ze poświęcony czas :)