poniedziałek, 14 lipca 2014

Konik na biegunach szary w biale kropki

Lubie koniki na biegunach. Pisałam już o tym nie raz i wracać do nich będę, bo to przemiły temat :)
Jakiś czas temu uszyłam kolejne dwa rodzaje. Dziś pokazuję judnego z nich. Ten jest większy od tych do ślinienia dla niemowlaków, które pokazywałam tu


To taki konik bardziej do ozdoby. Chyba, że ktoś nagle poczuje potrzebę przytulania a w pobliżu nie będzie nic puszystego i miękkiego... to wtedy śmiało można się porzytulać! :D
Tak się prezentuje jako ozdoba pokoju...


W Polsce została mi ostatnia sztuka, dostępna na DaWanda, jeśli ktoś ma na nią ochotę to zapraszam serdecznie :)


Dwa pierwsze zdjęcia należa do Agi z Pastelove Kadry oczywiście :D

Pogoda mi się dziś popsuła, więc z przyjemnością nadrabiam zaległości na blogach... Uwaga nadciągam ;) :D

Ściskam

Roni


6 komentarzy:

  1. Oj cudny z miłą chęcią bym się przytuliła do niego ,buziaki Ewa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały konik :) I nas pogoda nie rozpieszcza...ale mimo wszystko byłyśmy na dworze, bo kied tylko zaczął padać deszcz córa rzuciła hasło 'Mamo, na dwór. Gdzie kalosze i parasolka?', więc odpowiednio się przygotowawszy ruszłyśmy kąpać się deszczu i biegać po kałużach :)
    Konik na biegunach...chyba muszę odłożyć jakiś grosz na takiego, bo Miśka śpiewa tę piosnkę i obecnie wszystke konie są dla Niej na biegunach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalosze i parasolka i KAŁUŻE! to jest to! :D Moj Jaś odkrył kałuże wczoraj... szkoda, że w trampkach ;) :P

      Usuń
  3. Słodziaki z tych koników a zdjęcia w tym pięknym wnętrzu rewelacyjne!!!
    Mój Wiciu ślini się na potęgę i słoniową trąbę obślinia ;P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taki wiek :) dobra słoniowa trąba nie jest zła ;) :D

      Usuń

Dziękuje ze poświęcony czas :)