niedziela, 1 marca 2015

Czekam, tęsknię i szyję...

Termin spotkania z córeczką już za kilka dni. Mam nadzieję, że nie każe nam na siebie czekać dlużej;) 
Dni się ciągną więc na ile tylko pozwalają mi siły siedzę i szyję.

Ostatnio uszyłam dla niej kokon. Troszke inny od tych, które szyłam do tej pory... jest z falbanką.
Zobaczcie sami :)



Niedzieli koniec już blisko. Czas teraz na dobre ciastko i herbatę.
Miłego popłudnia :)

Roni

4 komentarze:

  1. CUUUUUDNY!!! Ta kruszynka będzie od dziecka wiedziała co to jest dobra stylówa :). KOCHAM, KOCHAM, KOCHAM Twoje prace :))))))))))))))).

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczny....trzymam kciuki:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne są te twoje kokony;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj,
    Zajrzałam na Twojego bloga przypadkiem, szukałam zdjęcia sowy śnieżnej, a znalazłam poduchę sowę, jakże piękną.
    Cudownie tu u Ciebie Roni. Równie cudowny uszyłaś kokon...
    Życzę szczęśliwego rozwiązania.
    Powodzenia,
    Martita

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje ze poświęcony czas :)