wtorek, 23 czerwca 2015

Chrzciny... Pierwsza sukienka...

W życiu mamy nadchodzi ten czas, kiedy trzeba wybrać sukienkę na Chrzciny córki. 
Miałam plan kupić gotową, bo czasu było niewiele, jak to zazwyczaj bywa w pierwszych miesiącach życia nowego członka rodziny. 
Ale jak to kupić, skoro szyję różne rzeczy wszystkim dookoła? Swojemu dziecku nie uszyć?! Nie godziło się! Jedna jest taka okazja.
Nie jestem mocna w projektowaniu sukienek więc znalazłam ispiracje w internecie. Wyszukałam koronki i tkaniny. Czysta frajda dla mamy :D
Dwa wieczory i sukienka gotowa...



Aplikacje z koronki naszywałam ręcznie.



 Sukienka jest długa i jak to ktoś słusznie zauważył do Pierwszej Komunii będzie jak znalazł ;) :P
Szalenie podobają mi się takie sukienki :) 
Ta ma rozmiar 62.


 Doszyłam również opaskę. To już moja własna inwencja. Córeczce się spodobała :D



A tak prezentowała sie moja mała Emilka w dniu uroczystości...


Pierwsza poważna uroczystość Emilki za nami. Zostały piękne życzenia i zdjęcia na pamiątkę.


Dobrej nocy życzę wszystkim odwiedzającym :)

Roni